Przed wyjazdem do Omanu wielokrotnie słyszeliśmy, że to wyjątkowo bezpieczny kraj – często określany mianem „Oazy Spokoju na Bliskim Wschodzie”. Ale czy tak było naprawdę? Czy w regionie, który w mediach często kojarzony jest z niepokojem, można czuć się swobodnie, spać pod namiotem na dziko pośrodku pustyni i liczyć na bezinteresowną pomoc? O tym dzisiaj Wam opowiemy.
Kiedy planowaliśmy naszą podróż, wiele osób patrzyło na nas pytająco, nie do końca wiedząc, czego spodziewać się po tym kierunku. Oman był dla nas pierwszym zetknięciem z kulturą arabską i – nie będziemy ukrywać – w głowach mieliśmy pewne stereotypy. Jednak rzeczywistość, którą zastaliśmy na miejscu, nie tylko rozwiała nasze obawy, ale sprawiła, że wróciliśmy z tego kraju absolutnie oczarowani. Jeśli więc planujecie odwiedzić Sułtanat Omanu i zastanawiacie się, czy jest to bezpieczny kierunek na wakacje, usiądźcie wygodnie. Mamy dla Was garść przemyśleń, porad i historii prosto z naszej trasy.
Oman – idealny kraj muzułmański „na początek”
Zacznijmy od tego, co dla wielu może być barierą psychiczną. Oman jest krajem muzułmańskim, mocno zakorzenionym w tradycji i prawie szariatu. Dla nas była to pierwsza wizyta w kraju islamskim i jeśli ktoś z Was obawia się podróży w te rejony świata, to z pełnym przekonaniem możemy powiedzieć: Oman jest idealnym miejscem na przełamanie lodów.
Dlaczego? Ponieważ nie ma tu fanatyzmu religijnego, którego wielu turystów z Zachodu mogłoby się obawiać. Islam w wydaniu omańskim (dominuje tu ibadytyzm, odłam różniący się od sunnizmu i szyizmu) jest niezwykle gościnny i tolerancyjny. Co więcej, gościnność w rozumieniu tutejszej religii i kultury wręcz nakazuje przyjmowanie podróżników i obcych z otwartymi ramionami. To nie jest kraj, w którym czujesz się obserwowany czy oceniany wrogo. Wręcz przeciwnie – na każdym kroku spotykaliśmy się z życzliwością, która wynikała właśnie z ich głębokiej kultury i religijności.



Oman często określany jest mianem „Oazy Spokoju” w regionie i po blisko dwóch tygodniach spędzonych w trasie, podpisujemy się pod tym obiema rękami.
Bezpieczeństwo w Omanie – ogólne poczucie bezpieczeństwa i kradzieże
Czy w Omanie kradną? To pytanie często pada, gdy opowiadamy o naszych podróżach. Nasze doświadczenie jest takie: przestępczość pospolita w Omanie jest wyjątkowo niska. Czuliśmy się tam bezpieczniej niż w wielu europejskich stolicach. Nie obawialiśmy się zostawiać naszych rzeczy, w tym elektroniki, w samochodzie czy na plaży, gdy szliśmy popływać.
Wpływa na to kilka czynników. Po pierwsze, Omańczycy to społeczeństwo żyjące na dość wysokim poziomie ekonomicznym. Po drugie – i to jest bardzo ważny aspekt, o którym warto wiedzieć – spora część siły roboczej w usługach (sklepy, restauracje) to imigranci zarobkowi, głównie z Azji Południowej (Indie, Pakistan, Bangladesz). Ludzie ci przyjeżdżają do Omanu, aby utrzymać całe rodziny w swoich ojczyznach. Jakiekolwiek wykroczenie czy przestępstwo grozi im natychmiastową deportacją z kraju, bez możliwości powrotu. To sprawia, że ryzyko popełnienia przestępstwa jest dla nich po prostu nieopłacalne – nikt nie chce stracić dorobku życia i szansy na zarobek dla bliskich.



Dzięki temu w Omanie panuje atmosfera zaufania. Oczywiście, jak zawsze podczas każdego wyjazdu, zalecamy zachowanie zdrowego rozsądku i ostrożność, ale poziom stresu związanego z pilnowaniem portfela czy aparatu jest tu bliski zeru. Również polski MSZ podaje, że w Omanie nie występuje większe zagrożenie przestępczością pospolitą. Ogólnie przyjmuje się, że pzestępczość wobec turystów jest znikoma, ale oczywiście warto zachować ostrożność (zwłaszcza w zatłoczonych miejscach takich jak Muttrah Souq w Maskacie) oraz szanować lokalne zasady.
Niezwykła gościnność Omańczyków – czuliśmy się zaopiekowani
Bezpieczeństwo to nie tylko brak zagrożenia kradzieżą. To przede wszystkim poczucie, że w razie kłopotów nie zostaniesz sam. I tutaj Oman wygrywa wszystko. Omańczycy są niesamowicie przyjaźni i pomocni.
Mamy na to kilka dowodów z naszej trasy. Już pierwsze wspomnienie z Maskatu ustawiło nam nastawienie do całego wyjazdu. Kiedy spacerowaliśmy po stolicy, zatrzymała się przy nas wielka Toyota. Przez otwarte okno zagadał do nas młody Omańczyk, pytając, czy jesteśmy tu pierwszy raz. Zanim zdążyliśmy dobrze odpowiedzieć, on już dyktował nam swój numer telefonu, mówiąc: „Dzwońcie, jakbyście czegokolwiek potrzebowali, chętnie pomogę. Witamy w Omanie!”. Czy wyobrażacie sobie taką sytuację w Europie?



Innym razem, kiedy byliśmy w przepięknym Wadi Al Arbaeen (o którym więcej przeczytacie w naszym wpisie: Nasze ulubione miejsca i atrakcje Omanu), poznaliśmy Salema. Po krótkiej rozmowie nad wodą, Salem zaprosił nas do swojego domu na kawę i daktyle. To właśnie w Omanie doświadczyliśmy tego, że zupełnie obca osoba otwiera przed Tobą drzwi swojego domu. Poczuliśmy się wtedy nie jak turyści, ale jak goście. A kiedy Salem dowiedział się, że w Polsce nie mamy tak pysznych, świeżych daktyli, na odchodne wręczył nam ich całą torbę.
Takich gestów było mnóstwo. Kierowcy zatrzymywali się, by zapytać, czy mamy wodę w upalny dzień. Ktoś chciał zapłacić za nas parking, gdy nie mieliśmy jak wysłać SMS-a. W Omanie czuliśmy się nie tylko bezpiecznie, ale wręcz zaopiekowani przez mieszkańców.
Bezpieczeństwo na drogach – czy jest się czego bać?
Jeśli planujecie zwiedzanie kraju, zapewne rozważacie wynajem samochodu. O tym, jak zorganizować taki wyjazd, pisaliśmy szczegółowo w poście: Oman na własną rękę – porady, transport, jedzenie, kultura, ale tutaj skupmy się na bezpieczeństwie drogowym.
Omańczycy jeżdżą bezpiecznie i – co nas zaskoczyło – bardzo przepisowo. Wynika to z faktu, że prawo drogowe w Omanie jest niezwykle surowe. W większości wypożyczonych samochodów zamontowany jest system ostrzegający o przekroczeniu prędkości (często „pikający” powyżej 120 km/h). Kary są dotkliwe – przykładowo, za dwukrotne przejechanie na czerwonym świetle nie dostaje się tylko mandatu, ale można trafić do aresztu!. To skutecznie studzi zapędy lokalnych mistrzów kierownicy.
Większość dróg, zwłaszcza wokół Maskatu, to nowoczesne, szerokie autostrady. Jednak są pewne pułapki, na które musicie uważać:
- Zwierzęta na drodze: To nie żart i nie tylko lokalny koloryt. Znaki „Uwaga wielbłąd” widywaliśmy wszędzie, ale szybko okazało się, że to nie tylko dekoracja. Wielbłądy, kozy i owce potrafią wyjść na środek autostrady lub stać tuż przy niej. Zderzenie z wielbłądem, który może ważyć kilkaset kilogramów i biegać z prędkością do 60 km/h, jest śmiertelnie niebezpieczne. Dlatego noga z gazu, zwłaszcza po zmroku!
- Progi zwalniające na autostradach: Tak, dobrze czytacie. Czasami są słabo oznaczone (lub w ogóle nieoznaczone pionowymi znakami), a najechanie na nie przy prędkości 100 km/h nie należy do przyjemnych doświadczeń.
- Samochody 4×4: Jeśli planujecie zjechać z asfaltu, np. do Wadi Bani Awf czy na pustynię Wahiba Sands, koniecznie wynajmijcie auto z napędem na cztery koła. My zdecydowaliśmy się na dużą Toyotę Land Cruiser i czuliśmy się w niej bardzo pewnie, nawet na stromych, szutrowych podjazdach, gdzie nie uświadczycie asfaltu.



Jako ciekawostkę dodamy, że transport publiczny (np. taksówki OTaxi – taki omański Uber) jest obsługiwany wyłącznie przez Omańczyków, ponieważ jest to zawód regulowany. To również w pewnym sensie wpływa na poczucie bezpieczeństwa podczas przemieszczania się po mieście.
Noclegi na dziko – czy to bezpieczne?
Oman to raj dla miłośników biwakowania. Prawo pozwala na rozbijanie namiotu niemal wszędzie (poza miastami i terenami prywatnymi). My spędziliśmy wiele nocy śpiąc „na dziko” – na plażach nad Morzem Arabskim czy w górach.
Czy się baliśmy? Ani przez chwilę. Wręcz przeciwnie, budzenie się z widokiem na wschód słońca nad pustynią czy szumem fal było bezcenne. Co więcej, kraj jest świetnie przygotowany pod takich podróżników – przy drogach często stoją darmowe dystrybutory z wodą (często filtrowaną), gdzie można uzupełnić zapasy lub wziąć szybki „prysznic” turystyczny. Do tego w każdym markecie znajdziecie sprzęt do biwakowania.
Zwierzęta i natura
Podczas biwakowania warto jednak zachować podstawowe zasady ostrożności. Choć w źródłach nie znaleźliśmy informacji o plagach węży czy skorpionów, to jest to region pustynny i górzysty, więc zawsze warto wytrzepać buty przed założeniem i zamykać namiot. Najczęściej spotykanymi przez nas „dzikimi” zwierzętami były wszechobecne kozy, które są niegroźne, ale bardzo ciekawskie 😉



Jest jednak jedno zagrożenie naturalne, które trzeba traktować śmiertelnie poważnie: Wadi i gwałtowne powodzie (flash floods). Omańskie kaniony (wadi) są piękne, ale w przypadku deszczu – nawet takiego, który pada daleko w górach i którego nie widzicie – potrafią w mgnieniu oka wypełnić się rwącą wodą. Nigdy nie rozbijajcie namiotu na dnie wadi, nawet jeśli wygląda na wyschnięte. Niestety zdarzają się przypadki, że woda porywa samochody turystów, którzy zignorowali to ryzyko.
Pływanie (np. w Wadi Shab czy Wadi Bani Khalid)
Pływanie w wadi jest jedną z największych atrakcji. Woda jest zazwyczaj spokojna, ale skały bywają śliskie. W morzu natomiast należy uważać na prądy, jak w każdym otwartym akwenie. Pamiętajcie jednak, że bezpieczeństwo w wodzie w Omanie łączy się nierozerwalnie z kulturą – o czym poniżej.
Inna kultura, inne zasady – szacunek to podstawa bezpieczeństwa
Mimo że Oman jest otwarty i bezpieczny, to wciąż jest to inna kultura. Nasze poczucie bezpieczeństwa i komfortu zależy w dużej mierze od tego, czy potrafimy uszanować odmienność gospodarzy. To, co u nas jest normą, tam może wzburzyć sprzeciw. W europie możemy być przyzwyczajeni do nieco innych norm społecznych. W Omanie warto np. ograniczyć publiczne okazywanie uczuć. To co u nas normalne i akceptowalne, w Omanie może być uznane za nieprzyzwoite, szczególnie w miejscach publicznych. Omańczycy bardzo rozgraniczają to co publiczne, od tego co prywatne i rodzinne.
Ubiór w Omanie a bezpieczeństwo turystów
Omańczycy przywiązują dużą wagę do stroju. Mężczyźni noszą tradycyjne diszdasze (długie białe szaty) i nakrycia głowy (kumma lub mussar), a kobiety abaje. Od turystów nie wymaga się oczywiście noszenia omańskich strojów, ale należy ubierać się skromnie. Przestrzeganie odpowiednich form ubioru pozwoli uniknąć niekomfortowych sytuacji – zarówno dla nas, jak i dla Omańczyków. Zakryte ramiona i kolana to podstawa – zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Długie rękawy i nogawki to z resztą nie tylko kwestia kultury, ale i rozsądku. W palącym omańskim słońcu odsłonięta skóra jest wyjątkowo narażona na oparzenia.





Do kwesti ubioru szczególnie rygorystycznie podchodzi się w meczetach. W Wielkim Meczecie Sułtana Qaboosa w Maskacie (o którym pisaliśmy w poście Maskat (Oman) – atrakcje i porady) kobiety muszą zakryć również włosy, a mężczyźni mieć długie spodnie i koszulę z długim rękawem. Również podczas kąpieli w publicznych Wadi (jak np. Wadi Bani Khalid) warto unikać skąpych bikini. W wielu miejscach stoją tabliczki proszące o „stosowny strój”. My stosowaliśmy zasadę: t-shirt i legginsy do wody. Może nie jest to najmodniejszy strój plażowy, ale dzięki temu unikaliśmy niechcianych spojrzeń i okazywaliśmy szacunek lokalnym mieszkańcom.
Pamiętajcie – nieodpowiedni strój w miejscach publicznych (urzędy, policja, a nawet galerie handlowe) może grozić oficjalną grzywną w wysokości nawet 300 OMR (prawie 3 tys zł!).
Alkohol i używki
Oman to kraj, w którym prawo opiera się na zasadach islamu. Alkohol jest trudno dostępny i drogi, a jego spożywanie w miejscach publicznych jest surowo zabronione. Wwożenie alkoholu, narkotyków (za to grozi więzienie!), a nawet e-papierosów jest nielegalne i może skończyć się poważnymi problemami na granicy. Paradoksalnie, ten brak powszechnego dostępu do alkoholu bardzo pozytywnie wpływa na bezpieczeństwo. Nie ma tu pijanych awantur, zaczepek na ulicach czy niebezpiecznych sytuacji w nocy.
Zamiast używek, zdecydowanie polecamy omańską kawę i daktyle 😋



Bezpieczeństwo kobiet w Omanie
To chyba temat, o który najczęściej pytacie nas na naszych prelakcjach podróżniczych. Z perspektywy Agi – kobiety w Omanie mogą czuć się bezpiecznie. Warto jednak na wstępie zrobic ważne zastrzeżenie: Aga nie podróżowała po Omanie sama, dlatego nie możemy wypowiedzieć się na temat doświadczeń z perspektywy kobiety podróżującej solo. Jednak w przeciwieństwie do tego, co słyszeliśmy o wielu innych krajach arabskich, tutaj nie spotkaliśmy się z sytuacją, w której lokalni mężczyźni ignorowaliby kobietę, zwracając się wyłącznie do jej męskiego towarzysza. Omańczycy swobodnie rozmawiali z Agą, traktując nas w dyskusji zupełnie na równi. Nie było tu natrętnych zaczepek, gwizdów czy niekomfortowych sytuacji. Omańczycy traktują kobiety z dużym dystansem i szacunkiem. Oczywiście, skromny ubiór (zakryte ramiona, kolana, brak głębokich dekoltów) bardzo pomaga w budowaniu tego wzajemnego szacunku i jest zalecany przez MSZ.
Ostrzeżenia MSZ odnośnie podróży do Omanu i sytuacji na Bliskim Wschodzie
Być może trafiliście na komunikaty polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które zaleca „zachowanie szczególnej ostrożności” podczas podróży do Omanu. Brzmi groźnie? Warto wczytać się w szczegóły. Ostrzeżenia te wynikają głównie z nieprzewidywalnej i napiętej sytuacji w całym regionie Bliskiego Wschodu (sąsiedztwo Jemenu, sytuacja w cieśninie Ormuz), a nie z zagrożeń występujących wewnątrz samego Omanu. W samym Sułtanacie panuje spokój i stabilizacja.
Jeden z najbezpieczniejszych krajów bliskiego wschodu
Co ciekawe, słyszeliśmy nieoficjalne informacje, że zagraniczni dyplomaci pracujący w tym zapalnym rejonie świata mają procedury ewakuacyjne, które zakładają ewakuację właśnie przez Oman. Kraj ten jest traktowany jako najpewniejszy, najbezpieczniejszy i najbardziej neutralny port w regionie – taka prawdziwa „Szwajcaria Bliskiego Wschodu”.
Oczywiście, sytuacja na świecie jest dynamiczna, więc warto przed podróżą zagraniczną zarejestrować się w systemie Odyseusz i regularnie sprawdzać aktualne komunikaty. Ale nie dajcie się zwariować nagłówkom! Na miejscu, w Maskacie, Nizwie czy na pustyni, polityka wydaje się być bardzo, bardzo daleko.
Surowe prawo gwarantem spokoju
Warto mieć świadomość, że Oman to państwo, gdzie prawo jest egzekwowane bezwzględnie.
- Narkotyki? Więzienie. Koniec, kropka.
- Drony? Wwóz bez pozwolenia jest zabroniony, potrzebna wcześniejsza zgoda miejscowych władz
- Zdjęcia? Wykonywanie zdjęć obiektów wojskowych, rządowych oraz na obszarach zastrzeżonych surowo zabronione!
- Homoseksualizm? Niestety, w Omanie jest nielegalny a akty seksualne między osobami tej samej płci są zagrożone karą grzywny i pozbawienia wolności.
Ta surowość sprawia, że porządek jest utrzymany na bardzo wysokim poziomie. Jako turyści, przestrzegając podstawowych zasad, korzystamy z tego parasola ochronnego.
Ubezpieczenie i kwestie formalne
Niezależnie dokąd się wybieracie, zawsze polecamy mieć wykupione ubezpieczenie turystyczne. W Omanie nie tylko pomoże odbyć bezpieczną podróż, ale będzie również potrzebne ze względów formalnych. Obywatele polscy na okres nie przekraczający 14 dni są zwolnieni z obowiązku wizowego jennak muszą okazać: potwierdzenie rezerwacji hotelu, dowód ubezpieczenia zdrowotnego oraz bilet powrotny.
Paszport i wiza powyzej 14 dni
No i oczywiście wymagany jest paszport 😉 Przy czym przy wjździe do Omanu paszport tymczasowy nie jest akceptowany (przy wyjeździe już tak – gdy np. wasz główny paszport ulegnie uszkodzeniu). Jeżeli Wasze wakacje będą przekraczać 14 dni, konieczne będzie wyrobienie wizy w Ambasadzie Omanu w Berlinie (brak ambasady w Polsce) lub online.
Międzynarodowe prawo jazdy
Międzynarodowe prawo jazdy wydane w Polsce warto mieć, choć nie jest wymagane, ponieważ formalnie Oman nie podpisał żadnej z konwencji donośnie prawa jazdy (ani Genewskiej, ani Wiedeńskiej). Nas policja zatrzynywał dwa razy (rutynowo! nic nie przeskrobaliśmy 😉), za każdym okazywaliśmy międzynarodowe prawko, i za każdym razem mieliśmy wrażenie, że policjanci nie do końca wiedzieli co mają z nim zrobić. Wiec po prostu puszczali nas bez żadnej większej kontroli.
Podsumowanie – czy warto się bać podróży do Omanu?
Odpowiadając na pytanie z tytułu: W Omanie czuliśmy się nie tylko bezpiecznie, ale też wręcz zaopiekowani przez Omańczyków. To jedno z ostatnich miejsc na świecie, gdzie turystyka nie zabiła jeszcze autentyczności, a zupełnie obca osoba może nas zaprosić do swojego domu na kawę, nie oczekując niczego w zamian.


Oman to kraj kontrastów – nowoczesne technologie (zasięg 5G na pustyni!) mieszają się z tradycją, a surowe prawo sąsiaduje z niesamowitą serdecznością mieszkańców. Jeśli szukacie egzotyki, ale obawiacie się chaosu czy niebezpieczeństw, Oman będzie strzałem w dziesiątkę.
Praktyczny przewodnik
Mamy nadzieję, że ten wpis rozwiał Wasze wątpliwości. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tym, jak zaplanować trasę, zajrzyjcie do naszego wpisu: Oman na własną rękę – trasa, miejsca, atrakcje oraz drugą część tego wpisu z praktycznmi poradami: Oman na własną rękę – porady, transport, jedzenie, kultura. A jeśli szukacie inspiracji, co zobaczyć, polecamy wpis: Nasze ulubione miejsca i atrakcje Omanu.
Dajcie znać w komentarzach, czy Oman jest na Waszej liście marzeń, czy może już tam byliście i macie podobne odczucia co do bezpieczeństwa!